Prośba o opinię, która niszczy konwersję
Dostałem niedawno maila po zakupie ze sklepu, w którym zamawialiśmy dobre pinsy. Sam produkt super (smaczny) i zasługujący na dobrą opinię.
Otwieram wiadomość, czytam krótką prośbę i napotykam ścianę:
W całym mailu nie ma ani jednego przycisku ani linku prowadzącego do miejsca, gdzie mogę tę opinię zostawić.
Sklep wygenerował automatyczną wiadomość z systemu transakcyjnego z listą produktów i prośbą o recenzję.
TYLKO KURDE GDZIE MAM JĄ WYSTAWIĆ 🥲
Efekt? Jestem na tyle leniwy jak każdy inny kupujący, że nie będę szukał specjalnie miejsca na jej wystawienie – czy to wizytówki w Google czy na sklepie.
Jeśli prosisz klientów o opinie – a warto to robić systematycznie – musisz maksymalnie uprościć całą ścieżkę:
Większość klientów chętnie zostawi ocenę, jeśli proces zajmie im kilka sekund. Ale jeśli każesz im szukać formularza na własną rękę, Twój krok zawsze przegra z ich lenistwem.
Z ich – czytaj z MOIM.