Jak wycisnąć realne leady z prostego webinaru

Wszystkie tipy / AI & Automatyzacje / Jak wycisnąć realne leady z prostego webinaru

Jeśli planujesz zorganizować webinar, nie musisz od razu kupować drogich platform ani budować skomplikowanych automatyzacji.

Zamiast wydawać fortunę na narzędzia, zrobisz to z głową na tym, co już masz 😇

Oto przetestowana w bojach checklista – absolutne minimum, które powinieneś dowieźć, żeby wydarzenie przyniosło klientów, a nie tylko pustą frekwencję:

  • Wykorzystaj MS Teams – jeśli masz Teamsy w firmie, zrobisz na nich bezstresowy webinar i dedykowany formularz zapisów bez wydawania złotówki na zewnętrzne narzędzia.
  • Nie komplikuj automatyzacji – wystarczy przygotować spójny baner i bio prowadzącego.
  • Zaplanuj proces pod leadobranie – zamiast czekać na sam webinar, wyślij do zapisanych mail z pytaniem pogłębiającym lub zadzwoń.
  • Ustaw mądre przypominajki – wyślij powiadomienie 24 godziny przed oraz 30-60 minut w dniu wydarzenia.
  • Rób szczerą sesję Q&A – jeśli nie znasz odpowiedzi, powiedz wprost, że wrócisz z nią po weryfikacji. Nie strzelaj ślepakami na żywo.
  • Daj wartościowe materiały po wydarzeniu – prezentacja, nagranie, bonusowe ściągi sprawią, że uczestnik zapamięta Cię na dłużej.
  • Wyślij wartościowy follow-up – edukacyjne wiadomości po wydarzeniu z bardzo delikatnym, przemyślanym CTA.
  • Włącz dział handlowy od razu – wskaż najbardziej zaangażowanych uczestników i odezwalijcie się bezpośrednio.
  • Zaproś do newslettera – wyślij wiadomość z pytaniem, czy chcą dołączyć do Twojego newslettera i opisz korzyści.
  • Weryfikuj maile służbowe – proś o domeny firmowe w formularzu, żeby odsiewać przypadkowych gapiów.

Zadbaj o to, aby temat webinaru miał kontynuację w Twoich kolejnych materiałach. Dzięki temu wyciśniesz z wydarzenia realnych klientów 😉

Patryk Szczepaniak

Cześć, tu Patryk Szczepaniak! 👋

Od ponad 200 dni codziennie o 7:00 rano dzielę się jednym przetestowanym w praktyce patentem marketingowym, który z łatwością wdrożysz, nie tracąc na to wiele czasu. Do tego dodaję moje luźne, życiowe spostrzeżenia z codziennej pracy.

Moje sociale: